• Wpisów:82
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:141 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 712 / 1356 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pierw ludzie kreują Cię na takiego jakim by chcieli abyś był, później Cię zostawiają, bo im się to nie podoba.
Nie czaje tego. Po co robić coś takiego skoro i tak nic z tego nie ma?
 

 
,,Nie będzie łatwo będzie naprawdę ciężko będziemy musieli codziennie nad tym pracować, ale chcę zaryzykować, bo pragnę ciebie. Całej ciebie na zawsze ty i ja każdego dnia. Zrobisz coś dla mnie? Proszę. Opisz mi swoje życie. Jakie będzie za 30-40 lat. Jeśli u jego boku jedź. Raz Cię straciłem raz przeżyję i drugi. Jeśli to tego rzeczywiście pragniesz."
 

 
Pij. Zapomnisz. Będzie fajnie. Zakręci Ci się w głowie. Nie będziesz czuła nic. Będziesz sobą i nie będziesz się hamowała. Wszystko będzie proste i pożegnasz się z “nie umiem”.
 

 
(...) ludzie mówią. Mówią za dużo. Mówią bezładnie. Mówią o sobie nawzajem, za swoimi plecami. Mówią, kto komu wisi pieniądze, kto kogo ostatnio wypierdolił z interesu. Mówią, kto jest słaby, gdzie jest słaby, kiedy stał się słaby. Mówią o tym, co inni mówią o innych. Mówią o tym, kto się z kim rucha. Kto kogo zdradził. Kto kogo porzucił. Mówią, aby mówić. Mówią, mówią i mówią. Piją po to, aby mówić jeszcze więcej. Jeszcze głupiej. Informacje przeciekają przez nich, lecą im z oczu, z uszu, spomiędzy nóg. Nieistotne i istotne. Te powszechnie wiadome i te poufne. Wciąż mówią. Mówią, dopóki nie padną. Mówią po to, aby za chwilę powiedzieć jeszcze więcej. Mówienie ich podnieca, rozszerza ich źrenice, przyśpiesza oddech, zwilża śluzówki. Gdy jest połączone z byciem słuchanym, wtedy staje się lepsze i ważniejsze niż seks. Lepsze i ważniejsze, bo bardziej ekonomiczne. Mówienie różni się od seksu zdecydowanie korzystniejszym stosunkiem energii zainwestowanej do energii uzyskanej.
Jakub Żulczyk – Ślepnąc od świateł
 

 
"Ma kutasa, ale nie jest mezczyzna. Nie szanuje kobiet. Nie slucha ich. Pieprzy je po to, aby odznaczyc kolejna kreske na scianie. (...) jest ciota, ktorej trzeba podcierac dupe, gotowac obiadki, robic za nia pranie."- ,,Ślepnąc od świateł" J. Żulczyk
 

 
Czasem chciałabym być inna niż jestem. Chciałabym nie niszczyć wszystkiego, a w szczególności tego, na czym mi zależy. Odnoszę wrażenie, że im bardziej się staram, tym gorsze są skutki. Jestem jak mała, głupia dziewczynka, która nie potrafi powiedzieć tego co tak na prawdę by chciała i mówi co jej ślina na język przyniesie, a potem żałuje tylko, że to "potem" z reguły jest już za późno
 

 
Czasem zostaje tylko rozczarowanie.
 

 
Dziękuję kochanie za tych kilka wspólnych chwil. Było jak we śnie, niestety sny się szybko kończą. Dziękuję za podbudowanie własnej wartości, za to że byłeś przy mnie w te złe jak i dobre dni.
Nie poznałam nigdy tak smacznych i cudownych ust,
Nie poznałam nigdy tak silnych i czułych ramion.
Mam nadzieję, że Tobie jest beze mnie dobrze. :'
 

 
Piękność bólu polega na tym, że nie raz go będziesz pragnąć, niezależnie od tego w jakiej sytuacji się znajdujesz. Daje Ci to poczucie pierdolonego Werteryzmu, czym sobie na tym zasłużyłaś? No nie wiem, to taki pierdolony paradoks życia.
Le ja artystka
 

 
,,Wertery i Ortisy istnieją nie tylko w romansach, ale i w rzeczywistości.
Corocznie w samej tylko Europie można naliczyć co najmniej dziesięć takich nieszczęśliwych wypadków. Cała różnica między Werterem rzeczywistym a urojonym na tym polega, że cierpienie pierwszego zapisuje sędzia śledczy i reporter z gazety, i dlatego szybko o nim zapomina; cierpienie zaś Wertera powieściowego wymalował wielki poeta, który zdołał wszystkich zainteresować losem swego bohatera."
 

 
Myślałam, że ją znam... Miała takie samo imię, nazwisko... Chyba nawet dwa... Od czasu do czasu pisała wiersze, snując się w dymie papierosów, jak ćma bez światła... Miała nawet plany na wyrost... W nocy śniła o jego dłoniach... Zawsze był jakiś on, do śnienia... Wczoraj mignęła mi w lustrze... Nie pali, nie pije, nie śni... Mówiła, że pisze, taka jakaś... Chyba ją znałam.
 

 
Mówisz mi, że jestem chamska, ale nigdy nie poznałeś ludzi przez których cierpiałam.
Mówisz mi, że jestem nieufna, a nie wiesz ile razy się zawiodłam.
Mówisz mi, że nie potrafię uszanować zdania innych, a nie wiesz ile razy w całym moim życiu ktoś uszanował moje.
Mówisz mi, że zbyt często milczę, ale nie wiesz ile razy byłam lekceważona.
Mówisz mi, że często przeklinam, a nie wiesz jak życie nauczyło mnie wyrażać uczucia.
Mówisz mi, że nie umiem odwzajemniać emocji, a nie wiesz jak często byłam odrzucona.
Mówisz mi, że nie przywiązuje się do ludzi, a nie wiesz ilu przyjaciół zniknęło za szybko.
Mówisz mi, że nie potrafię kochać i TU się mylisz najbardziej!!
 

 
Osoba, która nigdy szczęścia nie doznała, nie dozna go ni razu, może doznać oszukanego szczęścia, ale nigdy nie osiągnie realnego szczęścia.
 

 
"Po czym właściwie można powiedzieć, że człowiek żyje?
Po tym że oddycha? Bije mu serce? A co z samym czlowieczenstwem? Odczuwaniem uczuć, dostrzeganie dobra jak i zla? Dla mnie są dwa rodzaje śmierci. Fakt, chodzę, oddycham i bije mi serce. Moje funkcje życiowe jako samego organizmu są w normie, a co z resztą? We mnie zabito czlowieczenstwo. Mnie nie ma mimo że jestem. "
 

 
,,Cierpienia Młodego Weltera"
"samotność to balsam nieoceniony dla mego skołatanego serca."
"przedziwna pogoda ogarnęła moją duszę, niby owo zaranie wiosny, którym poję ciągle serce moje. Jestem sam i używam życia w całej pełni, bo zaprawdę okolica ta stworzona jest wprost dla dusz takich jak moja."
 

 
...Bo Ja Lubię Jeść Jogurt Widelcem.!
A w Pokoju... W Pokoju To Ja Mam Dużo Świeczek.!
Wpadnij... Będziemy Gasić je Wspólnie.
Narysuję Twój Nieidealny Ideał...
I wtedy... Wtedy to Ja Zatopię się w Twoich Oczu Przestrzeni...
 

 
Miłośćjest piękna , czasem przyjemna , lecz tylko wtedy gdy jest wzajemna.
Miłośćniczym róża ozdabia cały świat,maleńka czy duża , zostawia w sercu ślad.
Miłośćjest piękna , gorętsza od słońca ,lecz jedynie wtedy , gdy wytrwa do końca.
Miłośćto róża w pąku ukryta - w rozpaczy więdnie , w radości rozkwita.
 

 
Ile barier, ile przeszkód,
wszystko jest do złamania,
Nie kolorujmy swojego życia
Życie mamy tylko jedno, mamy miliony,
setki milionów chwil w tym życiu,
starajmy się z nich korzystać.
Nie podążaj za sumieniem, nie słuchaj,
co sumienie Ci mówi i podążaj za sercem,
bo tylko serce wie co to jet prawdziwa miłość.
 

 
le barier, ile przeszkód,
wszystko jest do złamania,
Nie kolorujmy swojego życia
Życie mamy tylko jedno, mamy miliony,
setki milionów chwil w tym życiu,
starajmy się z nich korzystać.
Nie podążaj za sumieniem, nie słuchaj,
co sumienie Ci mówi i podążaj za sercem,
bo tylko serce wie co to jet prawdziwa miłość.
 

 
Czy ktoś mnie jeszcze pokocha?
Czy ktoś zaakceptuje mnie taką jaką jestem?
Czy ktoś kiedyś potraktuje mnie jak księżniczkę, a nie jak śmiecia?
Czy ktoś kiedyś za mną zatęskni?
Czy ktoś kiedyś w ogóle na mnie spojrzy?
 

 
"-Nie! jednakże... Miłość moja do pani wyradza się w pewien obłęd. Myśl, że mógłbym panią utracić, i że może w istocie utracić panią muszę, dręczy mnie dzień i noc.
-Ależ pan mnie jeszcze wcale nie posiada... Skąd można obawiać się o utratę tego, czego się wcale nie posiada?"
 

 
“Czasem chciałabym być inna niż jestem. Chciałabym nie niszczyć wszystkiego, a w szczególności tego, na czym mi zależy. Odnoszę wrażenie, że im bardziej się staram, tym gorsze są skutki. Jestem jak mała, głupia dziewczynka, która nie potrafi powiedzieć tego co tak na prawdę by chciała i mówi co jej ślina na język przyniesie, a potem żałuje tylko, że to "potem" z reguły jest już za późno.”
 

 
Jestem do niczego. Szybko sie przywiazuje do ludzi, kocham na zawsze... Kazdy sie mna bawi, a potem zostawia z peknietym sercem, bo mysli, ze nie mam uczuc. Moze i nie jestem idealna, nie wygladam jakby kazdy chcial abym wygladala i moze mam wady i to duzo wad... Ale jestem soba w tym zaklamanym swiecie.
 

 
I can't promise to fix all your problems but I can promise you won't have to face them alone...
 

 
Przychodzi dwu letni synuś Piotruś do swojej mamy i mówi:
-Mamo, pomalowałem Twoje prześcieradło szminką.
Jego mama zaczęła się na niego wydzierać i zaczęła rzucać w niego rzeczami, nieświadomie złapała za szklankę, rzuciła i trafiła w skroń swojego syna.
Piotrek padł na ziemię i przestał oddychać. Podeszła do niego i krzyczała:
-Obudź się, błagam skarbie.
Mały Piotruś nigdy się nie obudził...
Na prześcieradle było napisane "kocham Cię mamo"
 

 
Cześć...
Umieram, ale pewnie masz to w dupie.
 

 
Prawdziwa Miłość to nie związek idealny, bo taki nie istnieje. Za to jest pełen kłótni i godzenia, łez i uśmiechów. I mimo, że jest ciężko i ma się czasami dość, nie poddajesz się, bo wiesz, że z tą osobą jesteś naprawdę szczęśliwy
 

 
-Dlaczego go kochasz?
-Bo on ma to czego nie mam ja
-Konkretniej?
-Moje serce
 

 
"Uśmiechaj się, wiesz dlaczego? Bo wtedy ten Twój uśmiech boli osoby, którym Twój smutek sprawił satysfakcje"~Raito
 

 
-Uważałem, że zawsze miałem co tylko chciałem.
-Jak to nie rozumiem.
-Zawsze w moim życiu brakowało mi czegoś.
-?
-Tej osoby. Dla której samo wstawanie z tego pierdolonego łóżka sprawiło by mi radość..
-Rozumiem
 

 
Chciałabym kiedyś ułożyć piękny wesoły wierszyk.
 

 
Przyjdź do mnie.
I zaśnij obok mnie.
Chcę czuć Twój oddech.